Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 213 112 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

PROSZĘ NIE ADOPTUJCIE NASZEGO SYNKA
BARDZO GO KOCHAMY
I BĘDZIEMY WALCZYĆ DO KOŃCA

Sąd Karny w Anglii

wtorek, 06 marca 2012 15:02

Po już długim czasie dostaliśmy wiadomość ze Sąd Karny w Anglii uznał mnie za niewinnego i umorzył sprawę . Brak było Dowodów i nic nie wskazywało aby Alex miał Syndrom Dziecka Potrząsanego. Jest to w końcu jedna dobra wiadomość dla nas i daje znów nadzieje na walkę o naszego synka Alex`a.

Widzenia jakie mięliśmy wyznaczone przez Social Service nie mają  miejsca i długo walczyliśmy aby uzyskać jakiekolwiek informacje na temat Alex`a mimo ze przez sąd mamy przyznane widzenia i kontakty.

 

Ostatnio po ciągłej walce otrzymaliśmy odpowiedzi od Prawników Angielskich specjalizujących się w walce w sprawach z Social Service i odpowiedz od jednego konkretnego prawnika który wprost powiedział ze może zająć się ta sprawa. Czekaliśmy tak długo ponieważ trzeba było czekać na rezultat sprawy karnej która uniewinniła mnie z jakichkolwiek zarzutów.

Teraz można zacząć walkę o swoje prawa i prawo do Alex`a


oceń
4
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

2009

środa, 07 października 2009 18:17

Mimo upływu czasu nasz ból nie zniknął , serca nasze są przepełnione miłością do Alex`a.
Widzenie jaki nam wyznaczono 3 razy w roku nie zastąpi bólu jaki Anglia wyrządziła nam i naszemu synkowi. Mimo ze już jakiś czas minoł to Alex nas rozpoznał i cieszył się jak nigdy.
Jego najszczerszego uśmiechu nie zastąpi już nam nic.
Nic nas już nie cieszy , nie daje nam radości , pozostał ból , pustka w sercu  i żal ze nikt się prawda nie zainteresował.
W sadzie kłamstwa , kumoterstwo , oszukiwanie – ten system sam kiedyś na siebie bata ukręci. A przyjdzie w końcu taki czas.


oceń
4
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Walka trwa

niedziela, 07 grudnia 2008 2:26

Walka ciągle trwa i będzie trwała jeszcze długo.

Teraz czekam na dokumenty z Social Service aby dokładnie sprawdzić bo jak na razie znalazłem kilka dokumentów od lekarzy które jasno stwierdzają ze przed dniem kiedy mój synek trafił do szpital była według scanu CT widoczna stara krew i jeden neurolog nawet napisał ze może to być 2-3 tygodniowa i to by się zgadzało bo wtedy miał Alex wstrząsy.

Będę walczył do końca aż prawda wyjdzie na jaw a nie będzie ukrywana


oceń
3
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Z ostatniej chwili - niedziela, 15 lipca 2007 6:25

piątek, 28 listopada 2008 21:35

Właśnie byli znajomi i tłumaczyli to co dostałem od menager Social Service napisane odręcznie na kartce papieru.

Trzy podpunkty.

1) Social Service został powiadomiony przez lekarza o jak to określili
obrażeniach jakie ma nasz synek.

2) Możemy odwiedzać dziecko miedzy 9am a 9 pm tak wyglądało na dzień 11.07.2007 bo wczoraj zabronili ponoć odwiedzania i przychodzenia do naszego dziecka.

 3) Social Service czeka na wyniki badan i na rezultaty dochodzenia policyjnego.

Jak już wspomniałem byłem wczoraj na policji i nie przedstawili mi żadnych zarzutów wiec nie zostałem oskarżony. Policja zabrała jedynie nowo zakupione siedzisko dla dziecka.

Po przewiezieniu dziecka na Ealing Hospital poinformowane nas ze nie możemy odwiedzać dziecka bo tak sobie zażyczyli z Social.

Czy to nie jest chore?? Brak oskarżenia , brak wyników badan , a Social robi co chce i jak chce. A oczywiście nikt z Polskich władz nawet sie tym nie chce zainteresować.


oceń
4
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Dzień dzisiejszy 16.07.2007 - poniedziałek, 16 lipca 2007 22:10

piątek, 28 listopada 2008 21:30

Rano do szpitala i ...
Bez problemu znalazła się pielęgniarka która z nami siedziała później około godziny 13 znalazł się pracownik socjalny który przyszedł. Biedny człowiek bo jak Alex miał zakładany wenflon to zemdlał i leżał na ziemi aż lekarz musiał przerwać czynności przy naszym synku i zająć się tym pracownikiem socjalnym który na widok wkłuwania się nie wytrzymał. Po tym zajściu on poszedł do domu i przyjechała inna pracowniczka.

Był dzisiaj tez Menager Social Service i tłumaczył nam zachowanie swojej pracownicy która w pierwszy dzień powiedziała ze nie możemy odwiedzać syna. Na jutro maja wyznaczona naradę z policja i innymi instytucjami co dalej robić. Nie dali nam oczywiście nic na piśmie ani nie potrafili uzasadnić swojego postępowania.  
Czekają do piątku na wyniki badan ( Alex miał pobierany szpik z kręgosłupa i robili MRI).
Powiedzieli ze możemy widzieć się z dzieckiem codziennie od 9 do 18 dziwne bo jak sie orientuje to tylko sad może nam ograniczyć lub zabronić wizyt i ewentualnie pozbawić praw do opieki nad dzieckiem. Ale cóż Anglia ...  
Godzina 18 Alex nie spal i płakał chciał jeść ale mimo to pracownik socjalny powiedział ze jak nie będziemy chcieli wyjść to wezwie Policje i wtedy na pewno będziemy mieli utrudnione widzenie się z naszym synem.
Co wynika:
ze menadżer socjalny swoje , pracownicy swoje a jak się pytamy o cos
konkretnego to nikt nic nie wie.


oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Dzień 13 pobytu naszego synka w szpitalu - sobota, 21 lipca 2007 3:32

piątek, 28 listopada 2008 21:18

Przede wszystkim chce podziekowac za odzew i zainteresowanie. Dzisiaj dostaliśmy z Konsulatu Polskiego informacje na temat gdzie mamy zgłosić sie o pomoc - jeszcze raz dziękuje wszystkim którzy sie do tego przyczynili. Jesteśmy bardzo zadowoleni bo nasze maleństwo z każdym dniem czuje sie lepiej a to jest najważniejsza i zarazem najlepsza wiadomość. Pomimo iż dzisiaj oznajmiono nam iż w następny piątek mamy stawić sie w sadzie to wierzymy że będzie dobrze i pomimo tego że zazwyczaj w dzisiejszym świecie w większości przypadków wygrywa kłamstwo to w naszym przypadku góra będzie prawda i szczerość. Nasza sprawa zainteresowali sie również dziennikarze z Polski a dokładnie z Super Expressu za co również jesteśmy ogromnie wdzięczni.
Dzień dzisiejszy obfitował w dobre jak i złe informacje o których tez chce napisać.
A mianowicie lekarz ze szpitala na zapytanie dlaczego nasz synek od dwóch dni dłużej spi i inaczej sie zachowuje odpowiedział ze podali mu za mocny lek przeciw wstrząsom.
Dziwne bo znając wiek i wagę dziecka można dokładnie wyliczyć dawkę
podawanego lekarstwa.

Wiem ze pomyłki sie zdarzają ale w naszym przypadku jest ich zbyt wiele - zarówno pomyłek jak i niedomówień ze strony lekarzy i pracowników socjalnych.
Historia choć nie do uwierzenia ze w dzisiejszych czasach takie cos może miec miejsce ale z przykrością stwierdzam że jest prawdziwa.
Jedyna osoba która jest nam przyjazna jest nasza Health Visitor która
poinformowała nas ze na ostateczne rezultaty badan trzeba będzie jeszcze czekać miesiąc. Powiedziała nam ze lekarze ze szpitala Chelsea oraz pielęgniarki i lekarze ze Special Care Ealing Hospital powiedzieli do pracowników socjalnych ze jesteśmy odpowiedzialnymi rodzicami i dobrze zajmowaliśmy sie naszym synkiem zaraz po urodzeniu sie - przypomnę ze był w szpitalu 2 miesiące bo jest wcześniakiem.
Wiec powstaje pytanie na jakiej podstawie sprawa została skierowana do sadu. Nikt nie raczył nas poinformować czego będzie dotyczyła ani na jakiej podstawie tam  trafiła.


oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Koniec

czwartek, 27 listopada 2008 18:26

Decyzja sadu jest taka ze mój synek Alex ma iść do adopcji na terenie UK. Konsul próbował pomoc za co jestem wdzięczny ale nie jest on wstanie pomoc bo prawo angielskie opiera sie na innych przepisach niz w Polsce.
Sam jestem zdziwiony ze nie powiadomiono polskich służb socjalnych czy tez polskiego ministerstwa sprawiedliwości ze taka sprawa jest i dotyczy polskich obywateli.
Podawałem dane rodziny która mogła by zając sie Alex'em ale ocenił ja Social service u uznał ze nie nadaje sie na dłuższy okres czasu. Standardy które tu sa odbiegają całkowicie od Polskich wiec nie ma szans. Na ostatniej sprawie podałem jeszcze jedna osobę ale sędzia odmówił argumentując w wyroku ze juz była sprawdzana polska rodzina i poniesiono duże koszty wiec nie pozwoliła na sprawdzenie jeszcze tej osoby i mówiła ze mogłem wcześniej podać ta osobę. Nie wzięto pod uwagę ze do ostatniej chwili wszystko było ok i każdy kto znal ta sporawe mówił ze Alex wróci pod opiekę mamy. Nie wzięto tez pod uwagę ze decyzja Social Service ze jednak Alex ma iść do adopcji podjęto 3 tygodnie przed sprawa i dopiero wtedy nas poinformowano wiec wiedząc o tym starłem sie rozmawiać z rodzina ze potrzebuje osoby która adoptuje mojego synka i w wyniku tego dotarłem do osoby która sie zgodziła. Sad odrzucił prośbę.

Teraz co do Mamy Alexa.
Jesteśmy w separacji , wiec wszystko było OK i nie było problemu ale na 3 tygodnie przed sprawa była jeszcze rozmowa z Guardian i jej raport powiedział ze matka dziecka nie akceptuje wyroku.
Owszem na początku nie akceptowała ale później mówiła wyraźnie ze zaczęła akceptować. podczas rozmowy Gurdian pytała sie dlaczego wcześniej nie akceptowała wiec odpowiedz była ze każdy chciał usłyszeć ze Ojciec na 100% to zrobił a ja nie mogłam tego powiedzieć bo mnie tam nie było i miałam wątpliwości. Ale dalej mówiła ze przeglądała raporty i akta sprawy i nie ma juz wątpliwości i akceptuje ten wyrok. Ale guardian tego nie powiedziała wiec w sadzie wyszło ze nie uznaje wyroku. Sędzia pytała sie matki czy akceptuje i dlaczego zaczęła akceptować ale nie wzięto tego pod uwagę. Następna sprawa to taka ze cale zamieszanie i atakowanie matki zaczęło sie po raporcie psychologa który powiedział ze rekomenduje aby Alex wrócił pod opieke matki. Po tym zaczęła sie batalia przeciw matce i chciano za wszelka cenę udowodnić ze nie może Alex wrócić. Nawet w sadzie było poruszona kwestia czy to jest profesjonalne żeby guardian dzwoniła do psychologa na kilka dni przed sprawa gdy on ma być świadkiem. Poruszono to ponieważ po tej rozmowie psycholog jednak wycofał swoja rekomendacje. Widać ze ta rozmowa miała wpłynąć na zmianę tej decyzji.
Wyobraźcie sobie ze nawet lekarz napisał list ze jak Alex ostatnio ( październik) był w szpitalu matka miała akcydent z foster care i potrząsała nerwowo dziecko. Było to oskarżenie ale w sadzie wykluczono to po tym jak foster care napisała ze nic takiego nie miało miejsca i ze nie potrząsała a delikatnie klepała Alex'a po pleckach jak sie zakrztusił i ze na pewno nie było żadnego problemu pomiędzy nia a matka dziecka.
Wiec ewidentnie widać ze chciano oczernić matkę.

Sad w uzasadnieniu powiedział ze nie może uwierzyć ze mama zapewni bezpieczeństwo dziecku.

I nie wzięto pod uwagę zezna matki czy to ze nawet ja mówiłem ze jeżeli ja zagrażam bezpieczeństwo jestem wstanie wyjechać do innego kraju aby nie być blisko i nie zagrażać.
Nie wzięto pod uwagę nawet tego ze mama Alex'a rozmawiała z foster care i prosiła czy w razie czego może liczyć na jej pomoc. na co foster care sie zgodziła.

Tak to wygląda nie napisałem może szczegółowo co jeszcze mówiono ale na pewno podam każdy szczegół jak dostane wyrok.

Tata Alex'a


oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

KONIEC

poniedziałek, 10 listopada 2008 5:44
Serce i dusze oddal bym za swojego synka. Sprzedał bym dusze aby mój synek wrócił do swojej mamy bo do mnie na pewno nigdy nie wróci. Dokumenty jakie dostajemy lamia serce i kończy sie juz sens dalszego życia. Social Service rozesłał informacje po Anglii aby znaleźć rodzinę adopcyjna dala mojego synka zabiera sie go ponieważ opinie które tam zawarto nawet nie sprawdzono ani nie potwierdzają sie . Nie wiem co robić , co będzie dalej ale może to być już ostatni wpis o naszym synku. Jestem Ojcem i nie ma dla mnie nic ważniejszego niż moje dziecko.

Nie życzę nikomu aby znalazł sie w takiej samej sytuacji co my aby nikogo to nie dotknęło.

Rodzicu jeżeli masz dziecko i je kochasz nie przyjeżdżaj do Anglii bo to co tu sie dzieje ... Szkoda slow Kochasz Dziecko chroń je

oceń
1
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Ostatnie kilka dni

niedziela, 26 października 2008 16:42
Ostatnie kilka dni Alex trafil do szpitala Ealing Hospitals ponieważ naprane zle się czul Nawet Foster Care się wystraszyła ponieważ pierwszy raz w życiu słyszała aby tak dziecko krzyczało z bolu ale jak to Ealing Hospitals gdzie ludzie umierają podjęto decyzje aby go wypisać bo nic mu nie jest mimo naszych i foster care próśb aby przeprowadzili badania i scan głowy bo czemiaczko jest podniesione nie zrobiono tego wiec Alex poszedł do domu w sobotę a dzisiaj ponownie trafił do szpitala bo gwałtownie podskoczyła mu temperatura itd… mój synek zle się czuje widzi to każdy kto zna go i informuje się lekarzy o tym ale nic nie robią. Mimo naszych próśb o przewiezienie go do innego szpitala nie chcą się zgodzić . Parodia nie szpital tylko czemu mój synek ma cierpieć za ich brak wykształcenia i brak profesjonalizmu. Nienawidzę tego kraju gdzie personel jest nie dokształcony i lamie się na każdym kroku prawo i prawa pacjenta. A nawet osoby które powinny pomoc polskiemu obywatelowi nie interesują się tym wstyd i hańba.
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Czas mija

piątek, 24 października 2008 22:49

Witam ponownie

Nasza sprawa dalej trwa i już nie długo koniec ale mimo to dopiero teraz zaczynają się problemy,

Dziwne decyzje nawet niektóre łamiące prawo podejmowane są przez social service Greenford , menager na przykład zadecydował o tym aby nie informować nas o tym ze nasz synek Alex jest w szpitalu , następna informacja jest to ze Alex Pojdzie do adopcji a to nie social service podejmuje taka decyzje tylko sad ale teraz to nie wiadomo kto ma tu większa władze wygląda na to ze social  a sad tylko jest marionetka w ich rekach.

Konsulat Polski pozwala na to aby Polski obywatel był adoptowany w Anglii co jest zadziwiające w jaki sposób dba o swoich obywateli. Najwidoczniej nie interesuje się Polskimi obywatelami.

Mnie sad uznał za winnego mimo ze nie sprawdził wszystkich dowodów oraz wątpliwości , nie dopuszczono do zweryfikowania dowodów oraz na świadków. Co nie mieści mi się w głowie dlaczego odrzucono te wnioski ale tak jak pisałem kto tu rządzi social czy sad i prawo.

Nie wiem co już robić tyle czasu ponad rok mija a tu zamiast cos się wyjaśnić coraz bardziej robi się zagmatwane dlaczego taki system którego się nie zmieni.

Jeżeli ktoś ma pomysł albo jakieś doświadczenie jakiekolwiek podobna sprawa , może zna się na prawie lub medycynie proszę z całego serca o kontakt.


oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 9 grudnia 2016

Licznik odwiedzin:  13 629  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Ulubione strony

O moim bloogu

Strona poświęcona mojemu synkowi. Aby pamiętał i kiedyś zobaczył jak wyglądała prawda. Kochamy cię synku i zawsze będziemy kochać. Mam nadzieje i modle sie do boga ze sie spotkamy i będzie czas ab...

więcej...

Strona poświęcona mojemu synkowi. Aby pamiętał i kiedyś zobaczył jak wyglądała prawda. Kochamy cię synku i zawsze będziemy kochać. Mam nadzieje i modle sie do boga ze sie spotkamy i będzie czas aby opowiedzieć ci wszystko.

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 13629
Wpisy
  • liczba: 11
  • komentarze: 113
Galerie
  • liczba zdjęć: 18
  • komentarze: 8
Bloog istnieje od: 3180 dni

Kontakt

torens.uk@wp.pl
GG 2455514

Lubię to