Bloog Wirtualna Polska
Jest 937 657 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

PROSZĘ NIE ADOPTUJCIE NASZEGO SYNKA
BARDZO GO KOCHAMY
I BĘDZIEMY WALCZYĆ DO KOŃCA

Sąd Karny w Anglii

wtorek, 06 marca 2012 15:02

Po już długim czasie dostaliśmy wiadomość ze Sąd Karny w Anglii uznał mnie za niewinnego i umorzył sprawę . Brak było Dowodów i nic nie wskazywało aby Alex miał Syndrom Dziecka Potrząsanego. Jest to w końcu jedna dobra wiadomość dla nas i daje znów nadzieje na walkę o naszego synka Alex`a.

Widzenia jakie mięliśmy wyznaczone przez Social Service nie mają  miejsca i długo walczyliśmy aby uzyskać jakiekolwiek informacje na temat Alex`a mimo ze przez sąd mamy przyznane widzenia i kontakty.

 

Ostatnio po ciągłej walce otrzymaliśmy odpowiedzi od Prawników Angielskich specjalizujących się w walce w sprawach z Social Service i odpowiedz od jednego konkretnego prawnika który wprost powiedział ze może zająć się ta sprawa. Czekaliśmy tak długo ponieważ trzeba było czekać na rezultat sprawy karnej która uniewinniła mnie z jakichkolwiek zarzutów.

Teraz można zacząć walkę o swoje prawa i prawo do Alex`a


komentarze (2) | dodaj komentarz

Walka trwa

niedziela, 07 grudnia 2008 2:26

Walka ciągle trwa i będzie trwała jeszcze długo.

Teraz czekam na dokumenty z Social Service aby dokładnie sprawdzić bo jak na razie znalazłem kilka dokumentów od lekarzy które jasno stwierdzają ze przed dniem kiedy mój synek trafił do szpital była według scanu CT widoczna stara krew i jeden neurolog nawet napisał ze może to być 2-3 tygodniowa i to by się zgadzało bo wtedy miał Alex wstrząsy.

Będę walczył do końca aż prawda wyjdzie na jaw a nie będzie ukrywana


komentarze (1) | dodaj komentarz

Koniec

czwartek, 27 listopada 2008 18:26

Decyzja sadu jest taka ze mój synek Alex ma iść do adopcji na terenie UK. Konsul próbował pomoc za co jestem wdzięczny ale nie jest on wstanie pomoc bo prawo angielskie opiera sie na innych przepisach niz w Polsce.
Sam jestem zdziwiony ze nie powiadomiono polskich służb socjalnych czy tez polskiego ministerstwa sprawiedliwości ze taka sprawa jest i dotyczy polskich obywateli.
Podawałem dane rodziny która mogła by zając sie Alex'em ale ocenił ja Social service u uznał ze nie nadaje sie na dłuższy okres czasu. Standardy które tu sa odbiegają całkowicie od Polskich wiec nie ma szans. Na ostatniej sprawie podałem jeszcze jedna osobę ale sędzia odmówił argumentując w wyroku ze juz była sprawdzana polska rodzina i poniesiono duże koszty wiec nie pozwoliła na sprawdzenie jeszcze tej osoby i mówiła ze mogłem wcześniej podać ta osobę. Nie wzięto pod uwagę ze do ostatniej chwili wszystko było ok i każdy kto znal ta sporawe mówił ze Alex wróci pod opiekę mamy. Nie wzięto tez pod uwagę ze decyzja Social Service ze jednak Alex ma iść do adopcji podjęto 3 tygodnie przed sprawa i dopiero wtedy nas poinformowano wiec wiedząc o tym starłem sie rozmawiać z rodzina ze potrzebuje osoby która adoptuje mojego synka i w wyniku tego dotarłem do osoby która sie zgodziła. Sad odrzucił prośbę.

Teraz co do Mamy Alexa.
Jesteśmy w separacji , wiec wszystko było OK i nie było problemu ale na 3 tygodnie przed sprawa była jeszcze rozmowa z Guardian i jej raport powiedział ze matka dziecka nie akceptuje wyroku.
Owszem na początku nie akceptowała ale później mówiła wyraźnie ze zaczęła akceptować. podczas rozmowy Gurdian pytała sie dlaczego wcześniej nie akceptowała wiec odpowiedz była ze każdy chciał usłyszeć ze Ojciec na 100% to zrobił a ja nie mogłam tego powiedzieć bo mnie tam nie było i miałam wątpliwości. Ale dalej mówiła ze przeglądała raporty i akta sprawy i nie ma juz wątpliwości i akceptuje ten wyrok. Ale guardian tego nie powiedziała wiec w sadzie wyszło ze nie uznaje wyroku. Sędzia pytała sie matki czy akceptuje i dlaczego zaczęła akceptować ale nie wzięto tego pod uwagę. Następna sprawa to taka ze cale zamieszanie i atakowanie matki zaczęło sie po raporcie psychologa który powiedział ze rekomenduje aby Alex wrócił pod opieke matki. Po tym zaczęła sie batalia przeciw matce i chciano za wszelka cenę udowodnić ze nie może Alex wrócić. Nawet w sadzie było poruszona kwestia czy to jest profesjonalne żeby guardian dzwoniła do psychologa na kilka dni przed sprawa gdy on ma być świadkiem. Poruszono to ponieważ po tej rozmowie psycholog jednak wycofał swoja rekomendacje. Widać ze ta rozmowa miała wpłynąć na zmianę tej decyzji.
Wyobraźcie sobie ze nawet lekarz napisał list ze jak Alex ostatnio ( październik) był w szpitalu matka miała akcydent z foster care i potrząsała nerwowo dziecko. Było to oskarżenie ale w sadzie wykluczono to po tym jak foster care napisała ze nic takiego nie miało miejsca i ze nie potrząsała a delikatnie klepała Alex'a po pleckach jak sie zakrztusił i ze na pewno nie było żadnego problemu pomiędzy nia a matka dziecka.
Wiec ewidentnie widać ze chciano oczernić matkę.

Sad w uzasadnieniu powiedział ze nie może uwierzyć ze mama zapewni bezpieczeństwo dziecku.

I nie wzięto pod uwagę zezna matki czy to ze nawet ja mówiłem ze jeżeli ja zagrażam bezpieczeństwo jestem wstanie wyjechać do innego kraju aby nie być blisko i nie zagrażać.
Nie wzięto pod uwagę nawet tego ze mama Alex'a rozmawiała z foster care i prosiła czy w razie czego może liczyć na jej pomoc. na co foster care sie zgodziła.

Tak to wygląda nie napisałem może szczegółowo co jeszcze mówiono ale na pewno podam każdy szczegół jak dostane wyrok.

Tata Alex'a


komentarze (0) | dodaj komentarz

KONIEC

poniedziałek, 10 listopada 2008 5:44
Serce i dusze oddal bym za swojego synka. Sprzedał bym dusze aby mój synek wrócił do swojej mamy bo do mnie na pewno nigdy nie wróci. Dokumenty jakie dostajemy lamia serce i kończy sie juz sens dalszego życia. Social Service rozesłał informacje po Anglii aby znaleźć rodzinę adopcyjna dala mojego synka zabiera sie go ponieważ opinie które tam zawarto nawet nie sprawdzono ani nie potwierdzają sie . Nie wiem co robić , co będzie dalej ale może to być już ostatni wpis o naszym synku. Jestem Ojcem i nie ma dla mnie nic ważniejszego niż moje dziecko.

Nie życzę nikomu aby znalazł sie w takiej samej sytuacji co my aby nikogo to nie dotknęło.

Rodzicu jeżeli masz dziecko i je kochasz nie przyjeżdżaj do Anglii bo to co tu sie dzieje ... Szkoda slow Kochasz Dziecko chroń je

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ostatnie kilka dni

niedziela, 26 października 2008 16:42
Ostatnie kilka dni Alex trafil do szpitala Ealing Hospitals ponieważ naprane zle się czul Nawet Foster Care się wystraszyła ponieważ pierwszy raz w życiu słyszała aby tak dziecko krzyczało z bolu ale jak to Ealing Hospitals gdzie ludzie umierają podjęto decyzje aby go wypisać bo nic mu nie jest mimo naszych i foster care próśb aby przeprowadzili badania i scan głowy bo czemiaczko jest podniesione nie zrobiono tego wiec Alex poszedł do domu w sobotę a dzisiaj ponownie trafił do szpitala bo gwałtownie podskoczyła mu temperatura itd… mój synek zle się czuje widzi to każdy kto zna go i informuje się lekarzy o tym ale nic nie robią. Mimo naszych próśb o przewiezienie go do innego szpitala nie chcą się zgodzić . Parodia nie szpital tylko czemu mój synek ma cierpieć za ich brak wykształcenia i brak profesjonalizmu. Nienawidzę tego kraju gdzie personel jest nie dokształcony i lamie się na każdym kroku prawo i prawa pacjenta. A nawet osoby które powinny pomoc polskiemu obywatelowi nie interesują się tym wstyd i hańba.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Czas mija

piątek, 24 października 2008 22:49

Witam ponownie

Nasza sprawa dalej trwa i już nie długo koniec ale mimo to dopiero teraz zaczynają się problemy,

Dziwne decyzje nawet niektóre łamiące prawo podejmowane są przez social service Greenford , menager na przykład zadecydował o tym aby nie informować nas o tym ze nasz synek Alex jest w szpitalu , następna informacja jest to ze Alex Pojdzie do adopcji a to nie social service podejmuje taka decyzje tylko sad ale teraz to nie wiadomo kto ma tu większa władze wygląda na to ze social  a sad tylko jest marionetka w ich rekach.

Konsulat Polski pozwala na to aby Polski obywatel był adoptowany w Anglii co jest zadziwiające w jaki sposób dba o swoich obywateli. Najwidoczniej nie interesuje się Polskimi obywatelami.

Mnie sad uznał za winnego mimo ze nie sprawdził wszystkich dowodów oraz wątpliwości , nie dopuszczono do zweryfikowania dowodów oraz na świadków. Co nie mieści mi się w głowie dlaczego odrzucono te wnioski ale tak jak pisałem kto tu rządzi social czy sad i prawo.

Nie wiem co już robić tyle czasu ponad rok mija a tu zamiast cos się wyjaśnić coraz bardziej robi się zagmatwane dlaczego taki system którego się nie zmieni.

Jeżeli ktoś ma pomysł albo jakieś doświadczenie jakiekolwiek podobna sprawa , może zna się na prawie lub medycynie proszę z całego serca o kontakt.


komentarze (1) | dodaj komentarz

.

czwartek, 26 czerwca 2008 21:27
Witam wszystkich ponownie i dziękuje za listy które do nas przysłaliście i za każde dobre słowo jakie napisaliście.
Na dzień dzisiejszy sprawa wygląda dość niesamowicie dziwnie i nie zrozumiale dla mnie ale taki system tutaj jest.
 
Na wyrok czekam od 2 maja 2008 i jak na razie nie doszedł do mnie a tym bardziej nie mam możliwości przeczytania go w języku Polskim tak jak powiedział sędzia ze tak powinien do mnie dotrzeć.

Na dzień  dzisiejszy stara się wywrzeć presje na nas przez Social Service a raczej przez cały Local Authority.
Dziwi mnie to ponieważ nie dostałem wyroku i utrudnia mi się dalsza obronę ( odwołanie się od wyroku).

Zadziwiające było to ze nie dopuszczono w sadzie świadków naszych ani dowodów co dało mi to jasno do zrozumienia ze sprawę potraktowano szablonowo i wyrok oraz decyzja była przesadzona zanim doszło do rozprawy. 

Podczas całej tej sprawy zmieniono nam sędziego gdzie jeden sędzia twierdził ze jeżeli rodzice twierdza ze jest dana rzecz istotna powinna być sprawdzona a drugi sędzia jak doszło do rozprawy powiedział ze nie jest to istotne i nic nie sprawdzono. 

Zadziwiające ze opinie (wyrok) wydano mimo ze nie był przeprowadzony wywiad środowiskowy ani nikt nie sprawdził nic tam gdzie mieszkaliśmy itd..

Nie sprawdzenie medycznej historii rodziny jest chyba największym błędem lekarskim jaki może lekarz popełnić i przediagnozować  co jak się dowiedziałem od lekarzy Polskich często się zdarza przy urazach głowy. Dość sporo tez jest informacji na ten temat  w internecie raportów medycznych i sądowych.

Raporty specjalistów które były złożone do sadu zawierały zdanie  " ... nie otrzymałem wszystkich wyników badan ..."  lub " ... jest bardziej prawdopodobne ..."  ale mimo wszystko raport był ważny , na zadawane pytanie jeden specjalista twierdził ze to pytanie do innego specjalisty  i na odwrót  i tak na prawdę nikt nie odpowiedział a sędzia nawet nie była zainteresowana odpowiedzią na pytania które są istotne i dają duże wątpliwości.

Ostatnio tez dotarła dokumentacja medyczna z Polski i jasno jest napisane co i jak ale nie zainteresowało to nikogo ,a dało to podstawę do następnego pytania czy ta dokumentacja oraz historia Alexa nie ma podstaw jakiegoś genetycznego obciążenia które dziedziczą dzieci.

Wstrząsy - na rozprawie uznano ze owszem lekarz GP mógł nie zrozumieć i określić to inaczej jako zwykle drgawki jakie maja dzieci ale nic dalej nie wyjaśniono co mogły one oznaczać i czy mogły być jakimś syndromem do tego co się stanie.

Astma - jest dziedziczna to wiadomo - Alex zaczął się dusić  zanim trafił do szpitala i tez nie wyjaśniono tego a najgorsze jest to ze rok temu jak Alex trafił do szpitala było lato i teraz w tym roku tez Alex był u lekarza bo nie spal dobrze i miał problemy z oddychaniem ale lekarz GP powiedział ze to gardło i to wszystko.
Pomimo to ze w dokumentacji jest adnotacja ze w maju Alex był 2 dni wentylowany w szpitalu to nie zainteresowało nikogo dlaczego ani jaki był tego rezultat a brak jakichkolwiek wyników.

Wysypka - wogóle nie potraktowano tego na poważnie i nie sprawdzano tego nie przeprowadzono badania ( jakikolwiek wymaz i laboratoryjne sprawdzenie ) wystarczyło oglądniecie i podanie 5 różnych możliwości Az uparto się na końcu na jednym i leczono Alexa przez około 3 miesięcy co leczy się około tygodnia.

Periventricular Leukomalacia - Dzieci a zwłaszcza wcześniak mają krwawienia w głowie po urodzeniu i takie samem miał Alex i powinno być to kontrolowane a u Alexa sprawdzono tylko raz i więcej nie sprawdzano ( co powinno się powtórzyć kilka krotnie) wiec dodatkowe zagadnienie na które nie ma odpowiedzi. Dla zainteresowanych polecam stronę o Periventricular Leukomalacia


Takich zagadnień medycznych jest jeszcze kilka ale nikogo to nie interesuje i wiem ze tu w UK na pewno nikogo kto jest strona w tej sprawie nie zainteresuje ponieważ jak by chciano to wyjaśni dało by całkowicie odmienny obraz sytuacji niż sami ja wykreowali bo po co sprawdzić cos jak najłatwiej jest powiedzieć SBS.
Dlaczego? - prosta odpowiedz potraktowanie sprawy szablonowo jak każdą tego typu podobna jest łatwiejsze i mniej czasu zajmie.

  Najłatwiejszym stwierdzeniem było  " ... lose temper ..." gdzie ani sąd ani ja nie jest wstanie nic udowodnić.

Ciekawe tez jest ze lekarz prowadzący zaleca aby Alex chodził na basen i napisał to na piśmie a Social Service wysłał tyko 2 razy i na tym się zakończyło.

Rozprawa sadowa

Uczestniczyły w niej wszystkie strony  adwokaci , specjaliści itd...
Był tez przedstawiciel Polski czyli Konsul.
Rozprawa przebiegała dość szybko a mimo to ze tłumacze którzy brali w niej udział ( nie wszyscy) nie byli wstanie przetłumaczyć co się mówiło ponieważ były używane słownictwo medyczne. Wiec nie jestem wstanie powiedzieć dokładnie co było bo nie przetłumaczono mi tego a co za tym idzie ze nie byłem wstanie zadawać pytań do specjalistów bo gdy było dwóch najważniejszych specjalistów to tłumacz nie tłumaczył bo nie dal sobie rady. A jednego dnia nie mieliśmy wogóle tłumacza. Nawet gdy był czytany wyrok to tłumacz nie tłumaczył ponieważ nie był wstanie a mimo to oczekuje się ode mnie ze zrozumiałem co tam było powiedziane. Nie wiem czy nawet dobrze znając ang. język ktoś byłby wstanie zapamiętać godzinne odczytywanie wyroku i przeanalizować go od razu jak się go czytało.

  Po tym wszystkim wiem tez ze osoby które brały w jakikolwiek udział w tej sprawie zmieniło dziwnie podejście.

Pracownik socjalny który był przeszkolony nagle rezygnuje z pracy i wyjeżdża do swojego kraju. Super visom nie jeden tez zrezygnował z pracy dla Social Service. Właśnie dlatego Social Service który zajmuje się nasza sprawa. Dziwne i zastanawiające.
I nie jedna osoba która ma z nami kontakt nie wieży  ze wyrok mógł być taki i powtarzaj abyśmy walczyli dalej.

Największą moja winna jest to ze jak Alex miał wstrząsy i byliśmy kilka krotnie u lekarza a oni mówili ze ”… nothing to worry …” i jak usłyszeliśmy to kilka krotnie od różnych lekarzy myśleliśmy ze może faktycznie nie martwic się przecież Alex jest wcześniakiem może tak jest u wcześniaków. A jednak teraz już wiem ze trzeba było nie wierzyć lekarza.



komentarze (6) | dodaj komentarz

czwartek, 17 maja 2012

Licznik odwiedzin:  3 052 (wersja testowa)

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Strona poświęcona mojemu synkowi. Aby pamiętał i kiedyś zobaczył jak wyglądała prawda. Kochamy cię synku i zawsze będziemy kochać. Mam nadzieje i modle sie do boga ze sie spotkamy i będzie czas ab...

więcej...

Strona poświęcona mojemu synkowi. Aby pamiętał i kiedyś zobaczył jak wyglądała prawda. Kochamy cię synku i zawsze będziemy kochać. Mam nadzieje i modle sie do boga ze sie spotkamy i będzie czas aby opowiedzieć ci wszystko.

schowaj...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 23.05.2011 18:48:24
  • autor: Tolisław
  • treść: Piszesz swietnie :) ...

Statystyki

Odwiedziny: 3052
(wersja testowa)
Wpisy
  • liczba: 11
  • komentarze: 13
Galerie
  • liczba zdjęć: 18
  • komentarze: 8
Księga gości: 16
Bloog istnieje od: 1513 dni

Kontakt

torens.uk@wp.pl
GG 2455514